piątek, 14 listopada 2014

Mała dawka konkretów

Do trzech razy sztuka? Hmm liczę na to, że mnie uda się jednak za drugim. W poprzednim wpisie początkowo zamierzałam opowiedzieć o sobie i wyjaśnić powody założenia tego bloga oraz co najważniejsze: spróbować sprecyzować jego tematykę. Cóż, chyba nie do końca mi się to udało...

Nie ma jednak tego złego, co by  na dobre nie wyszło. Za pierwszym razem nie wyszło, dokonam tego za drugim.

Uzbrojona w cierpliwość, kubek z gorącą kawą i kocykiem, chwyciłam laptopa i z zadowoloną miną zadałam sobie pytanie: Dobra Arweno, co dalej?

Jak to co, do dzieła!

Zacznę od lekkiego zarysu swojej postaci. 


Mam na imię Karolina, wolę jednak, żeby ludzie zwracali się do mnie Arwena. Mieszkam w okolicy cudownego Trójmiasta. Kocham to miejsce, morze... coś wspaniałego!

fot. Arwena
Jak już zapewne zdołaliście się domyśleć, należę do grona prawdziwych maniaków literatury J.R.R. Tolkiena, którego nie można nazwać inaczej jak geniuszem.

Może nie będę zbytnio oryginalna, pisząc, iż lubię czytać książki, słuchać dobrej muzyki [czytaj Michael Jackson albo muzyka filmowa], ale taka jest prawda. Sprawia mi to ogromną radość i pozwala przetrwać w cięższych chwilach.

Do pasji z pewnością mogę zaliczyć również dziennikarstwo sportowe. 

I w tym oto momencie myślę, że należałoby poruszyć jedną z ważniejszych kwestii: 

O czym będę pisać na blogu?


Początkowo chciałam mocno zawęzić tematykę, skupiając się tylko na opisywaniu wybranego hobby np. o fotografowaniu, o moim kochanym Tolkienie czy na pokazaniu Wam mojej przygody z dziennikarstwem. Po dłuższej chwili stwierdziłam, że tak naprawdę nie dam rady ograniczyć się do jednej kwestii. To stanowczo za mało. Nawet teraz, gdy jestem w trakcie pisania tego wpisu, mam tyle myśli w głowie, że nie wiem na co się zdecydować. Chciałabym tyle rzeczy opisać, pokazać i podzielić się z Wami wieloma przemyśleniami...


Sami widzicie, że nie sprawdziłabym się w roli tematycznej blogerki. Podjęłam więc tak zwaną męską decyzję i postanowiłam stworzyć otwarty dziennik/pamiętnik. Na tym blogu będę poruszała wszystkie kwestie, które wzbudzą we mnie emocje, uznam za tyle ciekawe, by się nimi z Wami podzielić. Z wpisu na wpis postaram się opowiedzieć więcej o sobie. Myślę, że opiszę również dokładniej swoją przygodę z pisaniem dla profesjonalnego portalu sportowego oraz podzielę się wrażeniami z próby bycia "dziennikarką". 

W opisie bloga napisałam: wszystko i nic, bo... taka jest prawda. Treści, które zamierzam tu publikować, będą z każdej dziedziny, z każdego tematu. Może ktoś uzna ten blog za ciekawy, a inna osoba stwierdzi, że nie ma tu nic godnego uwagi. 

Zrozumiem i uszanuję 

Tworzę tego bloga dla siebie. To mój sposób na rozmowę ze światem i przekazanie swoich myśli. Jeżeli komuś się jednak spodoba mój monolog (choć jestem otwarta na dialog), doda mi to kolejny powód by uśmiech zagościł na mojej twarzy...









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz