piątek, 21 listopada 2014

Siła tkwi w głosie – magia Lorde

Dzisiaj mam ogromny problem z napisaniem czegoś sensownego. Zamierzałam podzielić się z Wami jakimiś refleksjami po przeczytaniu całkiem ciekawych książek czy zaproponować jakiś dobry film na upragniony weekend, który zbliża się wielkimi krokami (podejrzewam, że nie tylko ja jestem typem osoby żyjącej "byle do piątku"...) ale hmm nie potrafię zebrać myśli. Po prostu nie mogę się skupić i napisać porządnego posta. 

A to wszystko za sprawą pewnego magicznego i elektryzującego głosu.

poniedziałek, 17 listopada 2014

Don't tell me what I can't do...

Prawdziwi artyści mawiają, że inspiracje do tworzenia sztuki można znaleźć w najmniej oczekiwanym miejscu i czasie. Z radością przyznaję im świętą rację. Wychodząc z domu zastanawiałam się, jaki temat powinnam poruszyć w dzisiejszym wpisie. Wstąpiłam na chwilę do sklepu papierniczego, spojrzałam na jedną półkę i tak jak we wszystkich szanujących się kreskówkach, nad moją głową pojawiła się święcąca żaróweczka. Przyczyną tego niezwykłego olśnienia był zeszyt, a właściwie jego okładka.

piątek, 14 listopada 2014

Mała dawka konkretów

Do trzech razy sztuka? Hmm liczę na to, że mnie uda się jednak za drugim. W poprzednim wpisie początkowo zamierzałam opowiedzieć o sobie i wyjaśnić powody założenia tego bloga oraz co najważniejsze: spróbować sprecyzować jego tematykę. Cóż, chyba nie do końca mi się to udało...

Nie ma jednak tego złego, co by  na dobre nie wyszło. Za pierwszym razem nie wyszło, dokonam tego za drugim.

Uzbrojona w cierpliwość, kubek z gorącą kawą i kocykiem, chwyciłam laptopa i z zadowoloną miną zadałam sobie pytanie: Dobra Arweno, co dalej?

Jak to co, do dzieła!

czwartek, 13 listopada 2014

Kilka słów na start...

Hmm problem pojawia się już na samym początku mojej przygody z blogowaniem... Jak tu właściwie zacząć? Cóż, wiadomo, powinnam się przedstawić. Problem w tym, że jednocześnie chciałabym Wam powiedzieć wszystko o sobie, a jednak otoczyć się w magicznej chmurze tajemniczości, pozostawiając nutę niedopowiedzenia...