niedziela, 7 grudnia 2014

Święto fanów YouTuberów czyli Orange Video Fest w skrócie

Nareszcie. Po dłuższej przerwie wracam do świata żywych... 

Ostatnio sporo rzeczy działo się wokół mnie i przyznam się szczerze, że zaniedbałam mojego bloga. Ten błąd więcej się nie powtórzy!

Pytanie za sto punktów: Co takiego działo się w dniu wczorajszym? Jeżeli w myślach pojawiło się hasło Mikołajki to punkty są nadal w grze.. 


Prawidłowa odpowiedź to: Orange Video Fest by LifeTube czyli największa impreza youtuberów w Polsce!




Dla wszystkich fanów internetowych sław ten dzień, 6 grudnia był z pewnością jednym z najważniejszych świąt. Serio. Nie żartuję. Otóż wraz z moim przyjacielem Dżerym również należę do zacnego grona miłośników YouTuberów. Mamy bardzo dużo ulubionych kanałów, które staramy się śledzić i oglądać jednak zdecydowanie najbardziej cenimy jeden program: Lekko Stronniczy. Wysuwa się więc łatwy wniosek: skoro nasi ulubieńcy przyjeżdżają do hali Torwar, by opowiedzieć: 


  • o sobie 
  • o swojej pracy 
  • twórczości
  • są chętni by odpowiedzieć na pytania
  •  porozmawiać z fanami
  •  rozdawać autografy itd.
 to jasna sprawa, że nie może nas tam zabraknąć!



Tak więc bez żadnych zbędnych rozmyślań, kupiliśmy bilety na imprezę, na polskiego busa i ruszyliśmy w drogę. Stwierdziliśmy, że do stolicy pojedziemy w nocy, aby zdążyć na imprezę na czas, która startowała o dziewiątej rano. Mieszkanie na północy kraju ma niestety swoje minusy: wszędzie mamy daleko. Po prawie pięciu godzinach jazdy byliśmy jednak na miejscu. Co można robić o szóstej rano w Warszawie przy temperaturze -5 stopni? Pójść na pyszną kawę. Dżery znalazł bardzo przytulną kawiarnię, w której spędziliśmy troszkę czasu, ogrzewając się i pijąc ten rozbudzający napój. 

Następnie przystąpiliśmy do działania. 

Cóż, przyznam się bez bicia, że dla mnie Warszawa była trochę skomplikowana. Może ujmę to tak: zamiast dotrzeć od razu do naszego celu czyli do hali Torwar, pozwiedzaliśmy troszkę stolicę...

Nawet aplikacje potrafią człowieka zmylić ;)


Tu akurat Radek Kotarski otoczony przez fanów


Po naszych miejskich perypetiach, wreszcie osiągnęliśmy cel: dotarliśmy na Orange Video Fest. Przed samą halą powitał nas tłum ludzi, który tak jak my, oczekiwał na wejście na imprezę. Kiedy przekroczyliśmy próg, ogarnął nas internetowy szał. Oczywiście w pozytywnym sensie. Wszędzie otaczał nas tłum ludzi. Tam gdzie było największe zbiorowisko, należało się domyślać, że stoi znany youtuber...




Abstrachuje w tłumie...


Cała impreza była bardzo udana. Mam może kilka zastrzeżeń co do spraw organizacyjnych, ale ogólnie wydarzenie oceniam na plus. Duet Lekko Stronniczy w roli prowadzących to strzał w dziesiątkę. W świetny sposób rozkręcili imprezę.








Udało nam się spotkać znane osobistości, zrobić sobie z nimi zdjęcie, chwilkę porozmawiać. Bardzo śmiesznie wspominam krótką rozmowę z Radkiem Kotarskim, podczas której zdobyłam ciekawy autograf na... książce Włodka Markowicza i Karola Paciorka :)




SA Wardęga
Chodząc po całej hali, można było spotkać wiele znanych osób, zarówno na specjalnych stoiskach youtuberów jak i po prostu, zwyczajnie przechodzących gdzieś na głównej płycie czy korytarzu. I to było super. Oni są takimi samymi ludźmi jak my. Można z nimi normalnie porozmawiać na różne tematy i sami zachęcają do nawiązania z nimi kontaktu przez maila czy twittera itd.






Jeden z najlepszych dni w moim życiu. Będę wspominać go bardzo pozytywnie. W samej Warszawie mieliśmy trochę przygód i na nudę nie narzekaliśmy. Dziękuję za ten dzień wszystkim, którzy się do niego przyczynili. Jesteście super! 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz